TAG | ankieterzy
2
Skrypty. Czyli dlaczego uciekamy przed ankieterami.
2 Komentarzy | Szczepan Bentyn | Dla każdego, Dla rodziny, Dla sprzedawców, Dla wstydliwych, Długie
Nikt z nas nie lubi natrętnych ankieterów. Chodzą po ulicach i sami czasem nie wiedzą, czy robią badania rynku czy chcą nam coś wcisnąć. Dlatego ich nie lubimy?
Bo są natrętni, przeszkadzają nam, przerywają, zajmują czas czymś co nas nie interesuje, chcą nam coś wcisnąć – co jeszcze? Od pewnego czasu przyglądam się gorliwym działaniom młodych – zatrudnionych – ochotników greenpeace, na warszawskiej patelni. Czy wiecie, że oni są szkoleni z technik manipulacyjnych? Niektórzy są lepsi od wielu zawodowych sprzedawców, których poznałem. Zasada zaangażowania króluje (podchodzą, zatrzymują, rozmawiają, dają ankietkę i już im podajesz numer konta z którego mają brać pieniądze – w końcu żyją z prowizji…).

Dlaczego omijamy ich szerokim łukiem? Bo mamy w głowie obraz ankietera – wgrany skrypt. Tak samo mamy skrypty żebraków, szambonurków, nauczycieli, policjantów i złodziei. Ewolucja obdarzyła nas zdolnością grupowania ludzi – to chyba miało służyć przetrwaniu gatunku? Spotkałem kiedyś klauna, który okazał się milionerem, bezdomnego doktora filologii greckiej i zakonnika autostopowicza. Nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia. Sztuką jest oddzielić się od wgranego skryptu i emocji jakie wywołuje i zobaczyć człowieka, którego prezentuje. Czyż nie?
Gdy patrzę na człowieka zawsze staram się patrzeć na niego jako na kogoś kto jest ode mnie w czymś lepszy. Kogoś kto może mnie czegoś nauczyć. Kogoś kto może się okazać kimś… ciekawym. Chciałbyś być tak traktowany – napisz do mnie ;P Ale ankieterzy mogli by dać spokój.
p.s.
pozdrowienia dla uśmiechniętej ankieterki spod galerii centrum – wiem… to jest baardzo ciężka praca.










