TAG | Manipulacja
3
Dotyk czyli taran perswazyjny
Skomentuj | Szczepan Bentyn | Dla każdego, Dla mężczyzn, Dla odważnych, Dla sprzedawców, Dla uwodzicieli, Dla wstydliwych, Długie

Wiemy, że potrafi boleć całe życie oraz że może być bardzo przyjemny. Jednak czy wiemy jakie może nam przynieść wymierne korzyści?
Każdy z nas broni się podświadomie tworząc w około siebie własną przestrzeń osobistą. Dotyk, mówiąc obrazowo, przebija się przez nią i wprowadza relację na wyższy poziom. Niewinny dotyk może naprawdę bardzo dużo. Opiszę, kilka gestów, które mogą udoskonalić wasz warsztat.
Docenienie – każdy z nas wręcz uwielbia być doceniany. I nie mówię tu tylko o słowach czy komentarzach pod postami… Jednak prosty gest, małe oklaski – wzmacniają przekaz werbalny. Jednak jeśli chodzi o dotyk, to świetnym gestem jest lekkie i delikatne poklepanie po ramieniu. Oczywiście wielu ludzi może mówić, że nie lubią tego rodzaju dotyku. Jednak w momencie gdy zostają przez niego doceniani, zawsze jest świetnym wzmocnieniem komunikaty werbalnego.
Serdeczność/gościnność – można wyrażać to na wiele sposobów. Jeden z moich ulubionych to powitanie. Podajemy prawą dłoń normalnie, lewą dłonią łapiemy dłoń rozmówcy z zewnętrznej strony. Ten dotyk wyraża serdeczność i gościnność. Zaawansowaną formą tego powitania jest dotknięcie lewą dłonią ramienia w okolicy łokcia – raczej stosowany wobec już nam znanych ludzi.
Opieka/pocieszenie – Dotyk jest bardzo istotny podczas pocieszania, położenie ręki na ramieniu czy przytulenie jest niesamowicie pomocne.
Dotyk jest istotnym komunikatem, ponieważ poza tym, że przełamuje strefę intymną to budzi sympatię i wzmacnia komunikaty werbalne. W 1977 roku Kleike przeprowadzi eksperyment, w którym badacz stojąc przy budce telefonicznej zaczepiał ludzi i prosił o dziesięć centów na telefon. Okazuje się, że 51% osób, które dotknął lekko w ramię podczas formułowania treści, uległo prośbie – czyli co druga osoba! Spośród osób, których nie dotknął jedynie 21% ludzi pomogło potrzebującemu.
Czyli pamiętajmy o dotyku następnym razem gdy będziemy zbierać drobne na bilet.
Warszawa zasypana śniegiem. W około tak pięknie a ludzie tacy wyjątkowo marudni. Dlaczego?
Dzisiaj spotkała mnie zabawna sytuacja. Dwa przystanki jechałem tramwajem przez 30 min. Szybciej by było na pieszo. Tramwaj na domiar złego był pełen ludzi i wszyscy się czuli jak frytki z McDonalda. Na przystanku jakaś kobieta chciała wsiąść do tramwaju. Było bardzo ciasno i raczej się nie mieściła. Krzyknęła, żeby się wszyscy posunęli – odważna widać. Jednak efekt był taki, że cały tramwaj zapłonął złością, chociaż miejsce by się znalazło.
Skąd ta niechęć? Wydaje mi się, że wynika ona z ludzkiego egoizmu, który jest wiecznie niezaspokojony. Ściśnięty w tramwaju człowiek, nie przesunie się kilka centymetrów… bo mu się nie chce.
Kto umie połechtać tę cechę każdego z nas, potrafi nami manipulować jak tylko chce.
“W tej notce zdradzam sposób na szczęśliwe życie, pełne pasji, motywacji, uśmiechu i spełnienia. Dostaniesz wszystko o czym tylko zamarzysz!” Jeśli w to uwierzyłeś, to musisz przeczytać tą notkę do końca…

Od jakiegoś czasu namnożyło się książkowej treści na temat tak zwanej “zasady przyciągania”. Mówi ona, że co sobie wymarzysz to jeśli będziesz o tym ciągle myślał to “przyciągniesz” to do siebie. Pieniądze, szczęście, miłość, samochód, przygodę, osobę – wszystko. Teoretycy tej teorii twierdzą, że mózg emituje fale, które wpływają fizycznie na układ wszechświata – w taki sposób byś otrzymał to o czym myślisz. Nic prostszego! Chcesz czegoś? Myśl o tym często i intensywnie, zachowuj się jakbyś już to miał, a pewnego dnia przyciągniesz to do siebie! Z pewnością pomoże ci to video – skutecznie cie przekona, że ta bzdura to prawda:
(więcej…)
3
Świat to zasady, rzeczywistość to ludzie…
2 Komentarzy | Szczepan Bentyn | Dla copywriterów, Dla każdego, Dla odważnych, Dla rodziny, Dla sprzedawców, Długie
Jak dostać się na konferencję, na którą brak już miejsc, zgłaszając się po terminie i nie posiadając koneksji? A jednak się da
Zawsze powtarzam, że świat to zasady jednak rzeczywistością rządzą ludzie. Wszedłem niedawno na stronę organizacji pozarządowych ngo.pl i znalazłem konferencję, która ma się odbyć 11 grudnia. Jednak, zgłoszenia już zostały zamknięte. A żeby tego było mało, wstęp na panel dyskusyjny, na którym mi zależało był niemożliwy ze względu na brak miejsc.
Jednak wiem, że zawsze decydują ludzie a nie terminy, listy i kolejność zgłoszeń. Dlatego napisałem takiego maila:
Wiem, że zapisy odbywały się jedynie do dnia wczorajszego. Jednak dopiero dzisiaj dotarła do mnie ta informacja. Bardzo mi zależy na udziale w tej konferencji zwłaszcza w panelu dyskusyjnym pt. “Komplementarność — Jak ją praktycznie wdrażać?”. Wiem, że jest już o jeden dzień za późno i może już nie ma miejsc, ale bardzo mi zależy gdyż sam piszę wnioski i ta wiedza byłaby mi bardzo przydatna w mojej pracy. Dlatego chciałem zapytać co muszę zrobić aby móc się dostać na tę konferencję?
I dodałem do tego dane jakie były potrzebne do zgłoszenia – co sugeruje odpowiedź osobie decyzyjnej. Analizując moją wiadomość możesz dostrzec kilka technik retorycznych. Po pierwsze się usprawiedliwiłem i napisałem, dlaczego się spóźniłem. Następnie napisałem wszystkie argumenty jakie mogłem otrzymać w mailu z odpowiedzią – czyli to, że już jest za późno i że “może” już nie ma miejsc. Wymieniając argumenty przeciwnika wytrącasz mu je z ręki i on już nie może ich użyć. Następnie używając słówka “ale” pokazałem, że to nie ma znaczenia. Znaczenie ma natomiast to co następuje po tym słówku – czyli, że ta wiedza będzie mi bardzo przydatna. A na koniec magiczne pytanie “co muszę zrobić aby…?”
Jaka była odpowiedź organizatora?
Pana zgłoszenie na konferencje w dniu 11 grudnia br. oraz uczestnictwo w panelu IV zostało przyjęte.
Świat to zasady jednak rzeczywistością rządzą ludzie. Za każdym papierkiem, urzędowym pismem i powiadomieniem jest osoba, która podejmuje decyzje. Dotrzyj do niej a wtedy osiągniesz to co chcesz.










