TAG | placebo
Słyszeliście kiedyś o Technikach Emocjonalnego Wyzwolenia czyli tzw. EFT (Emotional Freedom Techniques). Stymulowanie energii w ludzkim ciele czy kolejny świetnie sprzedający się produkt?
Znane większości z nas NLP, jest zbiorem nieudowodnionych twierdzeń, częściej wyglądających jak religia niż nauka. Możecie pomyśleć, że nie lubię NLP. Lubię tylko w tych miejscach gdy ma coś wspólnego z rzeczywistością a nie czarami.
EFT polega na opukiwaniu “energetycznych” punktów na ludzkim ciele – oczywiście nie potwierdzają tego żadne badania, bo niby jak to zweryfikować? Istnieje w ogóle jakaś energia – kto to wie? Chyba tylko ci, którzy w nią wierzą. Nawet jeśli istnieje taka energia, to na jakiej podstawie pukanie w nią ma wywoływać jakiś efekt? I najlepsze pytanie na koniec: na jakiej podstawie, ktoś wybrał te punkty? Czary mary…

Ta technika obiecuje wyleczenie depresji, stanów lękowych, stresu a nawet stwardnienia rozsianego… Jestem w stanie uwierzyć, że lepiej zadziała zwykły masaż…
Ciekawe co wy uważacie? Moim zdaniem jest to świetnie opakowane placebo, tyle, że placebo zazwyczaj działa.










